Moje techniki

Techniki, zabiegi, sposoby, czy jak to tam zwał, które stosuję w czasie swoich prac można uporządkować według trzech etapów. Po pierwsze, obiekt należy rozłożyć na tak wiele części, jak się tylko da. Po drugie, trzeba każdą z części doprowadzić do pożądanego stanu. I po trzecie, złożyć części w finalną całość. Nie ma to znaczenia, czy jest to szafa, czy mechanizm zegarowy, czy też rama do obrazu.

Każdy z trzech etapów wymaga innych narzędzi i technik. W tym dziale będę się nimi zajmować.


Tytułem wstępu kilka słów o demontażu. 

Niezmiernie mało jest takich obiektów, wśród tych, które do mnie trafiają, które nie wymagają demontażu pewnych elementów, by zabiegi konserwatorskie były w ogóle możliwe. Nie da się odnowić frontów szuflad komody bez demontażu okuć, nie da się skleić łoża pistoletu bez zdemontowania lufy i innych części metalowych, politurowanie nie zdemontowanych drzwi szafy jest zajęciem nie mającym większego sensu. W niektórych przypadkach zakres demontażu jest podyktowany charakterem obiektu. 

Rozpoczęcie prac od demontażu często jest wymuszane samym stanem obiektu. Na zdjęciu z prawej krzesło, które, gdy do mnie dotarło, było już w znacznej mierze zdemontowane. Nie zawsze tak jest, czasami krzesło się kiwa i mimo to, nie sposób je rozmontować. Zdarzają się też niespodzianki, szczególnie w przypadku komód czy szaf. Mebel wygląda zupełnie dobrze, był w codziennej eksploatacji, szuflady dawały się wysuwać, a drzwi otwierać i zamykać (no, może z pewnym trudem) i wystarczy ledwo się do niego dotknąć, a rozsypuje się niczym domek z kart.

Oczyszczenie mechanizmu zegara szafkowego wymaga demontażu. Kolejność takiego demontażu i jego zakres są bardzo jednoznacznie wyznaczone konstrukcją mechanizmu.

Inaczej jest w przypadku mebla. Noga obluzowana. Podjąć próbę demontażu czy wstrzyknąć klej w złącze? Częściowo odspojony element w markieterii Boulle. Odspoić/oderwać całość?

Zawsze staram się zdemontować tyle, ile się da. Zdarza się, że w trakcie demontażu dochodzi do uszkodzeń, trudno. Uważam, że jest to tak, jak w trakcie zabiegów medycznych: trzeba uszkodzić, przykładowo, przeciąć powłoki skórne, by usprawnić szwankujący organ wewnętrzny. 

Im bardziej uda się zdemontować dany obiekt tym łatwiej będzie wykonać uzupełnienia i naprawy, oczyścić powierzchnie i finalnie wykończyć.

© Copyright Zbigniew Roman