Potrzebny mi był hebel do wewnętrznej powierzchni kolistej, Schreiber nazywał go krzywakiem. Mam w swojej kolekcji hebel Kuntza nr, 113 ale z doświadczenia wiem, że nie jest on na wiele przydatny. Postanowiłem zatem przystosować jeden z nieużywanych hebli drewnianych. Wybór padł na specjalistyczny hebel, który oryginalnie przeznaczony był do wykonywania filungów. Powody wyboru były następujące: szerokość (całkowita 70mm, nóż 50 mm), nóż ustawiony skośnie do kierunku pracy (co ułatwia skrawanie) no i ogólnie zły stan całości (a więc nie żal).

Przebudowa hebla a właściwie to przeróbka.
Stopa hebla jest w fatalnym stanie (zdjęcie z lewej). Najwyraźniej wielokrotnie montowano za pomocą gwoździ jakieś prowadnice. Widoczne przebarwienie wzdłuż stopy i dwa otwory po wkrętach to ślady po oryginalnej prowadnicy. Wręga wzdłuż stopy także jest oryginalna, podobnie jak gniazdo po nożu nacinającym do pracy w poprzek włókien.

Oryginalnie hebel nie był wykonany zbyt starannie (zdjęcie z prawej), uwagę zwraca użycie drewna z sękiem, wykonano także bardzo szeroką szczelinę (najwyraźniej nie była ona przerabiana). Postanowiłem zaflekować wręgę wzdłuż stopy i zmniejszyć szczelinę poprzez wstawienie wstawki, obydwa te zabiegi zwiększą funkcjonalność hebla.

Wstawkę w obszarze przed nożem wykonałem w klasycznym kształcie z drewna żelaznego. Gniazdo po nacinaku i boczną wręgę wypełniłem drewnem gruszy.

W heblu brakowało także klina. Znalazłem kawałek drewna orzecha i z niego wykonałem klin (zdjęcie z lewej), było to o tyle łatwe, że na boku hebla zachowały się linie traserskie gniazda kadłuba (zdjęcie poniżej). Nawet przez chwilę myślałem by zostawić klin o tak dziwacznym kształcie, ale zrezygnowałem, bo przeszkadzałoby to w pracy.

Pewnych działań wymagał także sam nóż. Został on wykonany przez firmę Peugeot (zdjęcie poniżej), co może oznaczać, że cały hebel został wykonany we Francji. Nóż został wykonany z nakładką tnącą ze stali wysokowęglowej (co było standardem), widoczną na zdjęciu jako wyraźnie jaśniejszy obszar.

Oprócz tego, że nóż wymagał naostrzenia to pojawiły się dwa problemy. Po pierwsze, kształt odchylaka był niezgodny z kształtem noża i w związku z tym doszlifowałem odchylak tak by pasował.

Po drugie, powierzchnia górnej strony noża była bardzo nierówna (wyraźna wypukłość) co uniemożliwia poprawne naostrzenie. Starałem się ją wyrównać, ale ta stal jest bardzo twarda i nie było to proste, doprowadziłem do stanu akceptowalnego w wyraźną wklęsłością z lewej strony (na fotografii z lewej widoczne wyraźne zadrapania od gruboziarnistego kamienia).

Na sam koniec wykonałem profil stopy. Wyciąłem odpowiedni kształt na pile taśmowej u MK i KT i wykończyłem go heblem.
Powstał hebel jednorazowego (?) użytku. Nie wykluczonego, że czas, jaki poświęciłem jego wykonaniu/przebudowie przekroczy czas, jaki nim będę pracować.

2005©2017
  Zb. Roman