Pióra wieczne.

Nie, to nie będzie o konserwacji piór. Do tego jeszcze nie doszło, ale kto wie? Może kiedyś. Póki co minął oto rok (piszę to w marcu 2017 roku) jak zacząłem robić pierwsze pióro. Powód był dosyć naturalny: potrzeba. Potrzebne było pióro wieczne na prezent urodzinowy. Zacząłem przeglądać zasoby rynku i jakoś byłem zdegustowany. Ta dominująca klasyczna forma pióra, często pretensjonalne zestawienia kolorystyczne jakoś uniemożliwiały mi zdecydowanie się, że to jest właśnie to, o co może chodzić. Do tego jeszcze zamówione prezentowe pióro miało być niebieskie. To znacznie ograniczało zakres możliwych wyborów. W takiej sytuacji najlepiej jest zrobić coś samemu.
Kilka wieczorów internetowych studiów i nabrałem orientacji o konstrukcji i technologii wykonania pióra a także źródeł pozyskania koniecznych elementów. Jednocześnie powstawał zamysł projektowy: ma to być elegancki, o charakterze biżuteryjnym, przedmiot o prostej formie nie wyglądający na pierwszy rzut oka na pióro.

No i powstało moje pierwsze pióro: Julia.
Szczegóły piór po kliknięciu obrazka.
Julii dedykuję te piórowe zapiski.
Pióro Julia było pierwszym moim piórem, ale nie ostatnim. Kolejne potrzeby, ale i pomysły zaczęły się cisnąć i tak powstały kolejne pióra.
2005©2017
  Zb. Roman