Para stolików.
Stoliki w typie klasycystycznym. Fornirowane mahoniem, na blatach piramida, na pozostałych elementach mahoń prostousłojony. Podstawowym elementem zdobniczym są elementy mosiężne: listewka profilowana obiegająca blaty, listewki mosiężne wzdłuż elementów cargi, wykładane mosiądzem kanelunkowe wyżłobienia w górnych partiach nóg, końcówki nóg z długimi mosiężnymi stopkami. Na blatach wykonana techniką intarsji ozdobna tasiemka w kształcie owalu. Jeden ze stolików ma półkę-łączynę między nogami.
Stoliki różnią się między sobą wysokością (nieznacznie).

Mniejszy ze stolików może być wstawiany pod drugi ze stolików, przypomina to typowe angielskie rozwiązanie stosowane dla zestawów stolików-pomocników z tą różnicą, że tam jest zazwyczaj pięć stolików i mają o wiele delikatniejszą konstrukcję. Podobieństwem jest technika zestawiania stolików, mniejszy wchodzi po prowadnicach umieszczonych pod blatem większego. Z tym, że w tym przypadku konieczne jest odsunięcie elementu cargi większego stolika by możliwe było wsunięcie drugiego.

Wbrew wszelkim pozorom te stoliki jeszcze nie istnieją. Na zdjęciach są modele, które wykonałem w skali 1:5. Zwrócono się do mnie o zaprojektowanie takiej pary stolików, warunkami koniecznymi do spełnienia była określona stylistyka i to, by można je było zestawiać razem jeden pod drugim. Wykonywanie takich modeli, miniaturowych mebli, znane jest od bardzo dawna. Co ciekawe, nie jest jasny powód, dla którego były one robione. Wymienianych jest kilka uzasadnień. Możliwe, że były wykonywane jako jeden z elementów pracy w staraniach się o tytuł mistrzowski. Istnieje także przypuszczenie, że miniaturowe meble wykonywali amatorzy by zademonstrować swe umiejętności. Wreszcie, być może, mebelki te były robione w celu zaprezentowania potencjalnym klientom oferty wykonawczej.

 Dla mnie zrobienie miniaturki ma wiele zalet. Wykonanie takiego mebelka, mimo oczywistych różnic, nie różni się zasadniczo od wykonania pełno wymiarowego mebla, lepiej napotkać problemy estetyczne i konstrukcyjne w małej skali. W tym przypadku najważniejszą kwestią jest, oczywiście, umieszczenie jednego stolika w drugim (jest to zasadniczy powód wykonania tych modeli). Interesowało mnie zobaczenie, jak to będzie wyglądać ta mnogość nóg, czy nie będzie to zbyt irytujące. Już sama zabawa tymi modelami zwróciła moją uwagę na problem wsuwania stolika: Jak to zrobić, żeby to było łatwe i nie niszczące krawędzi? Co zrobić by złożone stoliki stały pewnie, a nie, przykładowo, kiwały się na dwu nogach wewnętrznego stolika (nogi mogę zrobić równe, ale nie wyrównam wszystkich podłóg)?

Przekonałem się, że wykonanie modelu bardzo ułatwia prezentację projektu, także w tym przypadku model nie był ode mnie wymagany. I nie chodzi tu tylko o klienta-laika, który nie potrafi czytać projektu rysunkowego. Zdarzało mi się także dostarczać projekty pracowniom stolarskim, nikt nie chciał patrzeć na wyrysowany projekt (to będzie potrzebne dopiero przy pracy, by wziąć wymiary) a bardzo chętnie oglądano i komentowano model.

Na fotografii z lewej model fotela, niby nic niezwyczajnego, ale chodziło o to, by była możliwość przemieniania go w mównicę (to był projekt dla celów scenografii teatralnej). Na modelu mogłem sprawdzić, jak to może działać a i prezentacja dla wykonawców była znacznie łatwiejsza.

2005©2017
  Zb. Roman